Czasy cesarstwa austro-węgierskiego, pod którego jurysdykcją znajdowała się również polska Galicja, wspominane są przez wielu z ogromnym sentymentem. Ten okres historii, choć bolesny dla naszego kraju, łączy się z wieloma intrygującymi anegdotami, a także z rozkwitem Krakowa. Nie sposób więc dziwić się, że numizmat z tamtego okresu jest tak wyjątkowy – chodzi o złotą monetę cesarza Franciszka Józefa.

Czemu to właśnie ta, a nie inne złote monety, budzi tak duże zainteresowanie? Warto bliżej przyjrzeć się jej historii – i to w szerszym kontekście.

68 lat rządów Franciszka Józefa

Cesarz Franciszek Józef był jednym z najdłużej rządzących monarchów. Na tron wstąpił w 1848 roku – w wieku 18 lat. Rządził aż do 1916 roku. Był władcą wyjątkowym, często nazywanym „Dobrym Cesarzem”. Za jego rządów Austro-Węgry przeżyły okres wielkiego rozkwitu, również kulturalnego. I choćby z tego względu osoby pasjonujące się numizmatyka są zainteresowane środkami pieniężnymi, które były emitowane właśnie w tym okresie. Jednym z najbardziej wyjątkowych jest 10-koronowa moneta cesarza Franciszka Józefa I.

Gdy ludzie płacili prawdziwy złotem…

Dziś z prawdziwego złota powstają wyłącznie monety kolekcjonerskie. Do produkcji tych obiegowych wykorzystuje się znacznie tańsze i mniej szlachetne stopy metali. I choć może się wydawać, że od czasów, w których złote i srebrne monety stanowiły powszechny środek płatniczy upłynęły wieki, jeszcze za czasów Franciszka Józefa płaciło się właśnie złotem.

Warto przy tym wspomnieć, że w XIX wieku w Europie obowiązywał tzw. standard złota. Oznaczało to, że w skarbcach królewskich i cesarskich znajdowało się tyle złota, ile warte były znajdujące się w obiegu pieniądze – gwarantowało to stabilną politykę monetarną. Dziś prowadzi się ją w zupełnie inny sposób.

Czym wyróżnia się złota moneta Franciszka Józefa I

Złota moneta Franciszka Józefa I to numizmat, który nabyć można również dzisiaj. Mowa nie o duplikacie, a o autentycznej monecie z czasów cesarstwa austro-węgierskiego. Wyróżnia się nie tylko tym, że została wykonana z tego cennego kruszcu. Na uwagę zwraca również sam projekt graficzny. Na awersie znajduje się ukoronowana, stojąca postać cesarza, otoczona napisem: „FERENCZ JÓZSEF I.K.A.CS. ÉS M.H.S.D.O. AP.KIR.”, który jest skróconą wersją pełnego tytułu władcy. Znajduje się tam również data emisji monety. A co na rewersie? Wielki herb Węgier oraz napis: „MAGYAR KIRÁLYSÁG” (Królestwo Węgier) oraz nominał – 10 KORONA.

Równie ciekawe były banknoty z czasów tego władcy. Cesarski banknot o nominale 10 koron, który można nabyć wraz z monetą, jest ciekawy przede wszystkim dlatego, że jego nominał został na nim umieszczony aż w ośmiu językach. I tak pojawia się również wersja polska, co dla pasjonatów historii naszych ziem jest doskonałą wiadomością.

Warto śledzić również złote oraz srebrne medale inspirowane rządami władcy, polska numizmatyka interesuje się nimi w dużym stopniu.