Technologia bicia monet nieustannie się zmienia. Kiedyś fałszerstwa zdarzały się o wiele częściej – w celu wykluczenia sfałszowanych monet z obiegu zaczęto nacinać ich  ranty.

Nacinanie monet było niezwykle popularne w okresie późno republikańskim. Karbowane brzegi zaczęto wykorzystywać m.in. do bicia nowych, srebrnych denarów rzymskich – aby zapanować nad sytuacją. Dzisiejsza technologia pozwala na skuteczniejsze wykluczanie z rynku podrobionych monet, jednak karbowanie brzegów jest powszechne. Dlaczego?

Boki monet nie są identyczne

Ranty monet, czyli boki, mogą być zarówno gładkie, jak i ząbkowane – do dziś monety obiegowe na terytorium Rzeczypospolitej posiadają karbowanie brzegi. Brzegi monety mogą być także prostopadłe lub skośne oraz ornamentowe, czyli specjalnie zdobione. Zdarzają się także ranty napisowe, z tzw. legendą – zwłaszcza w przypadku medali. W XXI wieku boki numizmatów są staranie projektowane i to, jak będą finalnie wyglądać jest sprawą estetyki.  W starożytności nacinano jednak brzegi monet w konkretnym celu – bynajmniej nie chodziło o kwestie wizualne.

Srebrne monety o ponacinanych brzegach

W starożytności nacinanie brzegów miało na celu unaocznienie, że dana moneta została wykonana z pełnowartościowego kruszcu. Dzięki temu zabiegowi nawet niedoświadczona osoba mogła stwierdzić, czy posiadany przez kogoś kawałek metalu ma rzeczywistą wartość i stwierdzić, że nie dochodzi do próby oszustwa.

Ząbkowanie monet znacznie utrudniało i ograniczało także tzw. psucie monety. Psuciem monety nazywa się obcinanie krążka, a tym samym psucie jej ustawowej wagi. Przykładowo: złote monety, które nie zostały ponacinane mogły być ścinane po bokach i przetapiane. Dzięki nacinaniu boków, każda ingerencja w monetę była od razu widoczna. Technika ta upowszechniła się w II wieku p.n.e – w późniejszych latach monety o karbowanych brzegach stały się standardem.

Numizmat o karbowanym rancie

Przykładem monety, która była karbowana, były Serratusy. Inaczej nazywano je „karbowańcami” – właśnie z powodu ponacinanych brzegów. Pierwszy raz monety te pojawiły się w III wieku p.n.e. Karbowańce były szczególnie chętnie przyjmowane w Germanii, gdzie występował duży problem z Suberatami, czyli podrobionymi denarami Rzymskimi.

W dzisiejszych czasach nadal zdarzają się monety o karbowanym brzegu. Współcześnie jest to jednak zabieg, który ma na celu głównie poprawę estetyki i wyróżnienie monety na tle innych. Najczęściej ząbkowane są brzegi monet obiegowych, które bite są w tysiącach egzemplarzy.

Ranty monet kolekcjonerskich

Monety będące numizmatami kolekcjonerskimi – tak samo jak złote medale i srebrne medale – to małe dzieła sztuki. Klucz do ich sukcesu tkwi w unikalności projektu i wysokiej estetyce wykonania, dlatego często rezygnuje się przy ich produkcji z karbowania brzegów na rzecz bardziej efektownych rantów. Numizmaty kolekcjonerskie często nie mają standardowej formy i przyjmują nietypowe dla monet obiegowych kształty. Karbowanie rantów monet kolekcjonerskich stosuje się tylko wtedy, gdy projektant założy, że moneta będzie prezentowała się dzięki nim efektowniej niż w przypadku zastosowania innej techniki. Zazwyczaj karbowanie jest jednak nieco głębsze, aby wizualnie moneta prezentowała się jeszcze ciekawiej.

Warto zapoznać się z historią numizmatyki i zobaczyć jak zmieniły się monety obiegowe. Monety są bowiem ciekawym źródłem historii o świecie i życiu codziennym naszych przodków a także o tym, jak zmieniały się obyczaje oszustów.