Kolekcjonowanie dzieł sztuki, przede wszystkich obrazów, ma wiele punktów wspólnych z numizmatyką, przede wszystkim jeśli chodzi o egzemplarze historyczne. W przypadku malarstwa do tej kategorii zalicza się sztuka dawnych mistrzów. Jej odpowiednikiem w numizmatyce są oczywiście monety historyczne o wartości kolekcjonerskiej i numizmatycznej. Co łączy, a co różni oba rynki i obie pasje? Jak pokazuje przykład pewnego XVII wiecznego flamandzkiego obrazu, bardzo wiele. Jest on przykładem dowodu, jak pasja do sztuki, w bardziej konserwatywnym rozumieniu tego słowa oraz numizmatyki, która przecież też jest sztuką mogą wzajemnie się przenikać.

Rynek obrazów dawnych mistrzów

Malarstwo, podobnie jak większość gałęzi sztuki znacznie zmieniło się w XX wieku. Obrazy dawnych mistrzów, klasyka – stoją dziś w opozycji do sztuki współczesnej, gdzie arcydziełem bywa jednobarwny kwadrat czy wielokrotna replika puszki z zupą pomidorową. Obecnie sztuka bardziej szokuje,  zmusza do refleksji, niż zachwyca – jak działo się to z obrazami dawnych mistrzów. Chociaż słowo rynek z pozoru nie wydaje się najodpowiedniejszym do opisywania dzieł sztuki, warto pamiętać, że kolekcjonerzy nierzadko płacą ogromne sumy, by wejść w posiadanie klasycznego dzieła, co odzwierciedla przecież jego wartość kolekcjonerską. Przyjmując zatem takie nazewnictwo możemy stwierdzić, że rynek dzieł danych mistrzów znajduje się w odwrocie. W końcu obrazów, które uznajemy za klasykę nie przybywa.

Światowa i polska numizmatyka na fali wznoszącej

Dla porównania rynek numizmatyczny zmierza w przeciwnym kierunku, czego dowodem jest również przeżywająca rozkwit polska numizmatyka. Złote monety, złote medale, srebrne monety i inne cenne numizmaty historyczne często zmieniają swoich właścicieli. Na rynku zasoby wciąż nie są ograniczone, a przecież badacze wciąż odkrywają cenne monety numizmatyczne, które mogą trafić do kolekcjonerów i wyspecjalizowanych instytucji.

Dzieła sztuki na dziele sztuki – połączenie obu pasji  

Poniekąd, jak ostatnio zauważyli dystrybutorzy dzieł sztuki dawnych mistrzów, numizmatyka i inne pasje mogą stanowić szansę dla odrodzenia tej kategorii malarstwa. Ciekawym przykładem jest sprzedany jakiś czas temu na nowojorskiej aukcji obraz za ponad 87 tysięcy dolarów, jaki flamandzki malarz David Treniers II namalował w XVII wieku. Dzieło przedstawia dwie osoby przeliczające srebrne i złote monety na stole. Numizmaty znajdujące się na obrazie to monety używane przez ówczesnych kupców. Dzięki temu obraz staje się atrakcyjny nie tylko dla osób zakochanych w malarstwie, ale również potencjalnych nabywców z grona pasjonatów numizmatyki.

Chociaż za takim podejściem częściowo kryje się interes ekonomiczny dystrybutorów obrazów dawnych mistrzów, nie ulega wątpliwości, że dwie pasje związane z osobnymi kategoriami sztuki w piękny sposób łączą się za sprawą takich obrazów. Obecnie podobnym trendem podąża także światowa i polska numizmatyka. Współczesne emisje przedstawiają bowiem niekiedy motywy zaczerpnięte z zaliczających się w poczet klasyki obrazów.